Co zyskamy dając dziecku młotek?

15
3793

Pierwszy dzień stażu, pierwsze zajęcia – pierwszy szok na tle różnic w systemach edukacyjnych. Słysząc, że wybieram się na obserwację zajęć technicznych, w najśmielszych wizjach nie podążyłabym do sali lekcyjnej, w której po chwili się znalazłam. Pracowania przygotowana lepiej niż niejedna pracownicza, podzielona na sekcje: drewna i jego obróbki, materiałów i narzędzi oraz salę wykończeniową. Niskie stoły z 4 imadłami przy każdym stanowisku pracy, ustawione były centralnie pomiędzy piłami mechanicznymi i wieloma innymi maszynami, których nazw nie znajduję we własnym słowniku. Nauszniki, kaski, fartuchy, rękawiczki. I podczas gdy ja, podziwiałam w niemałym szoku, uczniowie klasy 4  przynieśli ze składu rozpoczęte wcześniej prace twórcze, zgodnie ze wszystkimi obowiązującymi zasadami BHP rozpoczęli przygotowanie miejsc pracy oraz sprawnie, każdy indywidualnie, wziął się za kolejny etap tworzenia własnej, drewnianej półki.

Photo by Clem Onojeghuo on Unsplash

 

I nie, nie było to wbicie paru kołków i połączenie elementów podpisanych przez sławną szwedzką firmę meblarską…  10-letnie dzieci, wycinały każdy kawałek półki piłą, dziury na kołki zrobiły wiertarką, wszystkie pozostałe łączenia, metodą prób i błędów, łączyły klejem, młotkiem i gwoździami lub taśmą klejącą.

Obserwując poczynania małych majsterkowiczów zastanowiłam się, co byśmy zyskali, gdybyśmy w Polsce przywrócili zajęcia techniczne?

– indywidualizację zadań przygotowanych dla uczniów,

– przejęcie odpowiedzialności za proces uczenia się,

– rozwinięte planowanie i ocenianie swojej pracy,

– nauka cierpliwości, sumienności i oczekiwania na efekty,

– innowacyjność,

– kreatywność,

– samodzielność w procesie twórczym,

– wypracowanie umiejętności organizacji stanowiska pracy

– wzmocnienie poczucia odpowiedzialności za swoje stanowisko pracy oraz efekty podjętych działań.

Nie wystarczy argumentów za? Zatem oto co jeszcze osiągniemy poprzez wprowadzenie takich zajęć:

– rozwijanie grafomotoryki

– usprawnianie motoryki małej i wielkiej,

– stymulacja koordynacji wzrokowo – ruchowej,

– udoskonalanie procesu analizy i syntezy informacji,

…mogłabym wymieniać bez końca.

(Po skończonych zajęciach wszyscy uczniowie sprzątają salę i przygotowują ją do następnych zajęć)

 

I oczywiście znam kontrargumenty: koszta, bezpieczeństwo, regulacje prawne w Polsce… Zdaję sobie sprawę, że wprowadzanie zmian nie byłoby łatwe… Niemniej jednak obserwując tempo i rozmach z jakim wprowadza się reformy w naszym rodzimym systemie edukacyjnym, przywrócenie zajęć technicznych to byłaby bułka z masłem:).

Już sama forma zajęć jest według mnie bardzo ciekawa. Uczniowie mają zajęcia przygotowawcze na początku 3 klasy. Uczą się wtedy jak używać maszyn, jak o nie dbać, w jaki sposób posługiwać się narzędziami. W kolejnym półroczu rozpoczynają swoją przygodę z majsterkowaniem. Każdy indywidualnie opracowuje projekt (zgodnie z nowym curriculum, wcześniej projekty ustalał nauczyciel, jeden lub dwa na grupę, pomagając również w obliczeniach i planowaniu pracy), który nie powinien zająć więcej niż 5 miesięcy. Od klasy 4 uczniowie zajmują się przez pół roku pracami w drewnie i następne pół roku poświęcają na naukę szycia oraz wykonanie pracy krawieckiej – często będącej elementem pracy z drewna. Taki system obowiązuje do końca szkoły podstawowej.

(Na zdjęciu widzimy uczennicę klasy 5 z wykonanymi przez nią – stołeczkiem oraz poduszką)

Zatem nie budzi wątpliwości fakt, że jestem zwolenniczką nauczania praktycznego, łączenia tradycji z innowacyjnością oraz metod pozwalających uczniom przejęcie odpowiedzialności za aktywności, które wykonują. Z przyjemnością obserwowałam uczniów, zapracowanych, robiących wykresy, obliczenia, mierzących deski i gwoździe. I tych, którzy byli już na dalszych etapach pracy wiercących otwory na kołki, z niebywałą sprawnością używających imadła czy maszyn tnących. Przez dłuższy czas zastanawiałam się również, czy ja postawiona przed takim zadaniem, dziś – mając 26 lat, poradziłabym sobie?

 

(Projekt jednej z uczennic dotyczący wymiarów karmnika dla ptaków)

Moi drodzy, czy macie jakieś przemyślenia? Jesteście zwolennikami, czy raczej przeciwnikami wprowadzania zajęć technicznych w szkole podstawowej? Jakie są Wasze argumenty?

Off the topic: bardzo bym chciała dzielić się z Wami moimi wrażeniami i zdjęciami ale muszę przyznać, że mój aparat delikatnie rzecz ujmując – nie domaga. Chyba muszę pomyśleć o pewnych inwestycjach jeśli nie chcę odstraszyć potencjalnych czytelników fotkami robionymi kalkulatorem ;)).