Czy podróże kształcą?

0
1066

Dziś chciałabym podzielić się z Wami moim sposobem na koncentrację, spokój ducha i przywołanie dobrej energii.

Kto czytał moje scenariusze ten wie – że uwielbiam w nauczanie wplatać jak najwięcej elementów z zakresu arte i muzykoterapii. Są to bowiem przekaźniki informacji i emocji, które trudno zawrzeć w innych metodach. A ponieważ samoświadomość i swobodna ekspresja odgrywają kluczową rolę w procesie uczenia się, staram się opierać na nich fundamenty wszystkich moich aktywności z uczniami.

W ostatnich kilku latach miałam ogromne szczęście obserwować i odczuwać różnice kulturowe nie tylko w ograniczonym zakresie jaki dotyczy turystów, ale również jako gość danej społeczności. Jak do tej pory najwięcej lekcji wyciągnęłam z podróży w północnej części Kolumbii w Ameryce Południowej – z oczywistych względów – tam bowiem doświadczyłam największych różnic w sposobie i podejściu do życia.

Brak elektryczności lub dostęp do niej w godzinach 18-22, kąpiele i pranie w rzece, brak samochodów i dróg, podróże do szkoły/pracy łódką, która zbiera codziennie rano uczniów ze wszystkich okolicznych wiosek do placówki oddalonej od kilku do kilkudziesięciu kilometrów. Brak internetu i wszelkich nowinek technologicznych. To tylko wierzchołek góry odmienności jaką zauważy typowy Europejczyk mieszkając przez kilka dni w regionie Urabá Antioquia. Żaden z tych aspektów nie stanowił o zacofaniu tej kultury w moim odczuciu- wręcz przeciwnie. Oczywiście mogę tak mówić ze względu na to, że w tym miejscu spędziłam wyłącznie dwa tygodnie, na pewno w dłuższej perspektywie zatęskniłabym za dostępem do swobodnych rozmów z rodziną za pośrednictwem Skype, czy za lodówką czy pralka;)). Niemniej jednak, gdybym miała możliwość wróciłabym tam już jutro rozpoczynając nauczanie w tamtejszej szkole. Być może kiedyś nadarzy się taka okazja:).

Czego mogą nauczyć taki podróż i jakie wnioski płyną z tych doświadczeń dla mojego nauczania?
Oprócz oczywistego poszerzania horyzontów, zmiany perspektywy patrzenia na oczywistości naszego świata, możemy wsłuchać się w siebie i swoje potrzeby. W swoje plany na przyszłość i ich znaczenie dla naszej rodziny czy świata.
Takie miejsce na ziemi pomaga zrozumieć, że egoizm działa tylko na krótką metę, że pojęcie społeczeństwo czy wspólna sprawa, to nie tylko puste słowa. Dbanie o siebie nawzajem zamiast wiecznego wyścigu szczurów. Uczy szacunku dla natury i jej możliwości, wspieranie jej w działaniach, dbanie o jej dobro.
Pozwala zrozumieć czym, według Ciebie, jest szczęście. Każdy ma swoją wizję – każda z nich zasługuje na spełnienie. Nie ma znaczenia czy jesteś fanem luksusów i biżuterii czy spania pod namiotem i schodzonych od pieszych wycieczek butów – zrozum co Cię uszczęśliwia i naucz się do tego dążyć. Od podstaw wypracuj swoje postawy i umiejętności, które przybliżą Cię do osiągnięcia swojego raju. Ograniczają Cię wyłącznie Twoje obawy i brak dyscypliny. Nic innego nie działa na Twoją niekorzyść. Skoro ludzie bez dostępu do edukacji, internetu i wsparcia finansowego są w stanie robić doktoraty, podróżować i decydować o tym gdzie i jak żyją – TY też możesz.

Takie myślenie staram się przekazać moim uczniom. A jednym ze stałych elementów mojego nauczania, który zawdzięczam Kolumbii i jej mieszkańcom jest wsłuchiwanie się i śpiewanie mantry. Nie ma w tym żadnego odniesienia religijnego – jednak działania te wspierają rozwój duchowy. Mantry można stosować jako element wyciszający lub pobudzający, wspierający w procesie tworzenia lub jako przerwę śródlekcyjną. Uczniowie nie muszą znać słów mantry by móc śpiewać czy nucić, mogą swobodnie wyłapać brzmienie dźwięków mowy i naśladować je na swój sposób. Możemy podczas zajęć wprowadzić granie na instrumentach lub naukę rytmu poprzez powtarzanie. Pomysłów na wykorzystanie mantry jest mnóstwo.

Ja sama odsłuchuję ten utwór w różnych momentach mojego życia. Głównie po to, aby wsłuchać się w siebie i zacząć dzień z energią do pracy i działania.

Co uważacie na temat takiego wykorzystania muzyki podczas zajęć? Czy Wy również wykorzystujecie wiedzę pozyskaną w czasie podróży czy czasu wolnego w nauczaniu?
Czekam na Wasze odpowiedzi:).

 

A dla tych którzy mają ochotę pośpiewać:

„He yama yo wanna henne yo
He yama yo wanna henne yo
Wahi hi yayhana he he he yo wahi
he he he yo wahi”
).