Obserwacje praktykantki – współpraca z kooperatywą edukacyjną Ponad Horyzont

0
323
Kolejny newsletter – w większości stworzony przez praktykantkę kooperatywy Ponad Horyzont, Patrycję Gorzędowską, która podjęła się współpracy z nami od wtorku 3 tygodnia pracy.

PONIEDZIAŁEK

Dzień zaczęliśmy w bibliotece, od poszukiwania książek i wspólnego czytania. Tego dnia pierwszy raz poprosiłam uczniów o podjęcie próby przeczytania prostych zdań w książeczkach przygotowanych do nauki samodzielnego czytania. Spodziewałam się oporów, zniechęcenia i trudności, zaskoczył mnie poziom umiejętności i samozaparcia niektórych moich uczniów. Każdy z nich odczuwał ogromną dumę mogąc opowiedziećmi co sam przeczytał. Pozytywne zaskoczenia to stały element naszej współpracy:). W ciągu dnia rozwiązywaliśmy działania matematyczne, uzupełnialiśmy karty pracy z zakresu zbiorów matematycznych, a także ćwiczyliśmy poporawne pisanie literek. Ograniczam do minimum zajęcia „ukrzesłowione” zależy mi jednak na obserwacji postaw dzieci, również względem takich zadań.

Tego dnia przede wszystkim jednak, skupiłam się na przygotowaniu uczniów do nadchodzących dni, mianowicie, rozbudzałam ich ciekawość na temat współpracy z Patrycją Gorzędowską – wolontariuszką, która jako pierwsza odbywa u nas praktyki. Wybrałam Patrycję ze względu na pokrywającą się, (z moją i rodziców) wizję edukacji i kształcenia/wychowania, jej zainteresowania oraz fantastyczną energię i zaangażowanie jakie towarzyszyło naszym rozmowom i procesowi planowania współpracy.

Zapraszam Was do zapoznania się z bardzo szczegółowym opisem, dzięki któremu przypomniałam sobie, jak uważni potrafią być obserwatorzy zajęć. Zrozumiałam również, jak wiele aspektów nauczania traktuję jako normę, wykonuję automatycznie, nie zastanawiając się nad tym, że nie są to działania szblonowe i warto byłoby na ich temat napisać lub mówić więcej.

WTOREK

Pierwszy dzień mojej przygody w kooperatywie edukacyjnej Ponad Horyzont. Grupa spędziła już ze sobą dwa tygodnie, wypracowali pewne rytuały i ustalili pewne zasady. Jest to dla mnie dzień wzmożonej obserwacji oraz budowania relacji z uczniami. Staram się nie zaburzać naturalnego rytmu pracy dzieci i nauczycielki, zaznaczając swoją obecność uśmiechem i gotowością do pomocy. Wierzę, że w taki sposób wiele mogę się nauczyć o grupie i sprawić, że uczniowie poczują się przy mnie bezpiecznie.

Przed spotkaniem z uczniami Asia opowiedziała mi nieco o funkcjonowaniu klasy, jej zwyczajach, mocnych stronach i obszarach wymagających szczególnej uwagi. Takie wprowadzenie pomogło mi zrozumieć sytuację w grupie, przygotować się na możliwe trudności oraz poczuć częścią drużyny. Z dozą pewnego zaskoczenia przyglądałam się powitaniom nauczycielki z dziećmi. Do każdej osoby Asia zwracała się bardzo osobiście i z pokładem wyjątkowej energii, która napędzała uczniów już u progu klasy. Część uczniów odwzajemniała entuzjazm i otwartość wychowawczyni bez problemów zostawiając rodziców u progu, a część potrzebowała kilku minut na pożegnanie. Choć różnimy się z Asią temperamentami, była to dla mnie cenna lekcja prawdziwie bliskiej relacji z uczniem.

Zajęcia rozpoczynają się w kręgu na dywanie. Asia przedstawia mnie uczniom i informuje, że przez dwa tygodnie będę się uczyła z nimi. Uczniowie przyjęli tę wiadomość z dużym zrozumieniem, żadne z nich nie zdziwiło się różnicą wieku między nami i albo uśmiechali się do mnie z widocznym podekscytowaniem, albo wpatrywali się w nauczycielkę czekając na kolejne jej słowa. Jest to dla mnie znakiem, że grupa bardzo polega na słowach Asi, ufa jej i jest otwarta na nowe sytuacje.

Następnie przyglądam się kolejnym rytuałom i jestem w nie  angażowana = „Wytłumaczcie Patrycji, w jaki sposób robimy(…)”, „Nauczcie Patrycję (…)”. Iskierka, przypomnienie dyżurów, czynności organizujące pracę, dyskusja na temat dnia tygodnia i miesiąca oraz ustalenie planu dnia. Nauczycielka dba o to, aby uczniowie przyjęli mnie ciepło. Przeżywszy we wczesnym dzieciństwie przeprowadzkę rodziców wiem, jak trudne jest odnalezienie się w zupełnie nowej klasie i szkole. Jestem jednak pewna, że jeśli do Ponad Horyzont  dołączy w pewnym, dowolnym momencie nowy uczeń, trudy adaptacji zostaną zminimalizowane. Taki sposób zaangażowania uczniów w pomoc innym jest cenny nie tylko ze względu na wzmacnianie istniejących i tworzenie nowych więzi, ale też systematyzuje dotychczas zebrane umiejętności i wyrabia poczucie sprawczości. Poza tym, już Seneka zauważył, że „ucząc innych, sami się uczymy” .

Po zamknięciu porannego kręgu jest czas na II śniadanie. Cały proces jest ułatwiony dokładnie przemyślanymi „detalami”. Wyjęcie śniadań z plecaków zaraz po przyjściu do szkoły pomaga utrzymać spokojny i refleksyjny nastrój – dzieci nie są rozpraszane zawartością swoich toreb. Dzięki planowi dnia wywieszonym na tablicy – czują, że wiedzą co się będzie działo w najbliższych chwilach i nie mają potrzeby pytać co będą dziś robili. Dyżurny zaangażowany jest w pilnowanie porządku podczas każdego z posiłków i w razie potrzeby zgłasza potrzebę sprzątania. Jest to sprawdzeniem umiejętności zrządzania dziecka pełniącego tę funkcję i zarazem możliwością rozwijania tej umiejętności. Ponadto zwraca uwagę na wagę ładu w klasie.

Tuż po II śniadaniu, uczniowie wybierają się z nauczycielem na najbliższe poletka. Pierwszą aktywnością jest praca z piłkami tenisowymi. Dzieci wykonują zadania stopniowane
od najłatwiejszego do najbardziej trudnego, więc początkowe sukcesy w zadaniach o niskiej trudności zachęcają je do dalszych prób. Są to zajęcia rozwijające m.in. motorykę małą, planowanie czy skupienie. Umiejętności w tych zakresach są bardzo zróżnicowane u każdego z dzieci. Część z nich zniechęcała się widząc wyraźne różnice między umiejętnościami ich i kolegów. Jest to cenna wskazówka dla nauczyciela w zakresie rodzaju motywacji uczniów i akceptacji ich trudności.

Następnie uczniowie wybierają liście roślin, z których będą tworzyli grę „memo”. Każdy z uczniów zbiera 5 rodzajów liści i zapamiętuje ich nazwę. Wielkość poletek wymaga od uczniów zaangażowania fizycznego. Po każdym zebranym rodzaju liści, biegną odłożyć go przy Asi, co spożywa część energii i działa wyciszająco. Następnie, po udaniu się do klasy, uczniowie przyklejają swoje zbiory na kartony i podpisują jeden z trzech liści z każdego rodzaju. Dzięki temu podczas późniejszej gry będzie można odczytać ze wzorów nazwy roślin z kartoników. Dzieci chętnie pomagają przy cięciu kartonów i wykazują cierpliwością podczas oczekiwania na ich kolej.

Następnym punktem w planie dnia jest obiad. Uczniowie sami przywożą go wózkiem
do szkoły z sąsiedniego budynku. Wiąże się to po raz kolejny z wyjściem na zewnątrz. Cały proces trwa dość długo, ponieważ uczniowie ciągle uczą się samodzielnego ubierania się – a założenie jesiennego zestawu ubrań wymaga sporego zaangażowania. Przy tak licznych praktykach uczniowie będą jednak radzili sobie coraz lepiej. Podczas obiadu istnieje zasada pięciu łyżek – każdy z uczniów zanim zdecyduje się na zrezygnowanie z posiłku, jest zobowiązany do spróbowania części dania. Dzięki temu uczniowie są bardziej świadomi swoich upodobań i próbowanie nowych rzeczy wygląda zupełnie inaczej niż zazwyczaj u ich równolatków. Jest to sposób, z którego na pewno będę korzystała w swojej dalszej pracy nauczycielskiej.

Z poprzednich newsletterów wiem już jak działa system dyżurów kuchennych. Nie spodziewałam się jednak aż tak dobrej organizacji wśród uczniów. Dzieci pomagają sobie wzajemnie i starają się wywiązać jak najlepiej potrafią ze swojej funkcji. Zadania te ćwiczą umiejętności
na naprawdę wielu poziomach.  Dużą nowością było dla mnie wspólne mycie zębów – po pierwszym zaskoczeniu zrozumiałam, że jest to świetny pomysł i zastanawiałam się – dlaczego dorośli rezygnują z takich praktyk w miejscach swojej pracy.

Kiedy każdy z uczniów kończy swoje przypisane zajęcie, następuje ważny moment nadania imienia dla maskotki klasowej. Jest to kolejna aktywność spajająca więzy w grupie. Już na tym etapie szczerze czuję się jej częścią. Nauczycielka proponuje wylosować imię z propozycji uczniów, jednak ci jednomyślnie decydują, że decyzja powinna zapaść poprzez głosowanie. Jest to dla mnie oznaką dużej świadomości i dojrzałości wśród dzieci. Następnie zapoczątkowany zostaje zwyczaj zabierania maskotki – zwanej już Chmurką – na weekend do domu przez jednego z uczniów. Zostałam jednogłośnie wybrana na pierwszą osobę, która zajmie się maskotką – taki gest pokazuje, że zostałam zaakceptowana przez grupę i jest dla mnie powodem do dumy :).

Po dojrzałych obradach udajemy się do pobliskiego przedszkola wręczyć wykonaną przez nas grę młodszym kolegom. Uczniowie wyjaśniają im jej zasady, opowiadają o sposobie wykonania i wymieniają nazwy poznanych roślin. Taka kooperacja stwarza ogromne szanse dla obydwu grup. Uczniowie grupy Ponad Horyzont są bardzo dumni ze swojego gestu i resztę dnia spędzają na swobodnej zabawie na terenie przedszkolnego placu zabaw.

Po pierwszym dniu spędzonym w szkole jestem pewna, że współpraca będzie dla mnie bardzo cenną lekcją budowania nowej wspólnoty, którą sama mam nadzieję w przyszłości założyć. Wiem, że uczę się od najlepszych.

ŚRODA

Dzień rozpoczyna się od spotkania w bibliotece. Uczniowie przypominają sobie jakie zasady panują w tym miejscu i godzą się do nich dostosowywać. Każdy z nich wie już gdzie należy zostawić plecak, próbują samodzielnie zawiesić kurtki i organizują zakładki. Samodzielność jest ćwiczona w niemal każdej sytuacji – nawet kosztem czasu wykonania zadania. Jest to trudna, i wymagająca cierpliwości uczniów i nauczyciela, droga. Jednak jest ona zarazem najbardziej skuteczna. Jestem bardzo ciekawa jak będą się różniły umiejętności dzieci w tym zakresie po kilku miesiącach. Uczniowie najpierw oddają książki, które, uprzednio wypożyczone, już przeczytali. Po części z nich widać zafascynowanie możliwością wypożyczenia nowych pozycji. Kultura czytania w grupie jest ponad przeciętną wiekową u większości uczniów.  Z opowiadań wiem, że po części jest to efektem właśnie spotkań bibliotecznych. Jest to kolejny z pomysłów, który zamierzam kultywować w przyszłości ze swoimi podopiecznymi. Uczniowie mają czas na zapoznanie się ze zbiorami, przeglądanie wybranych pozycji i podjęcie decyzji: czy i które z książek zamierzają wypożyczyć. Doceniam umiejętność Asi w zakresie dawania przestrzeni uczniom w podobnych momentach.
Po wypożyczeniu książek, uczniowie gromadzą się w czytelni, aby spędzić kilkanaście minut
na samodzielnym czytaniu pozycji wybranych przez nauczycielkę. Asia uzasadnia mi ich dobór złożonością książki. Kieruje się tym, aby uczniowie czuli sukcesy podczas czytania i byli zmotywowani progresami, które czynią. Staramy się towarzyszyć każdemu z uczniów przez kilka minut, aby wspierać dzieci i mieć możliwość obserwowania postępów. Każde dziecko opowiada Asi o czym przeczytało w swojej lekturze, dzięki czemu można zdiagnozować poziom zrozumienia tekstu. Uczniowie ćwiczą tym samym tworzenie dłuższych wypowiedzi.

Następnie jemy drugie śniadanie, aby nie dopuścić do sytuacji, w której uczniowie nie potrafią się skupić na pracy przez odczuwanie głodu. Obie zgadzamy się z Asią, jak bardzo ważne jest zaspakajanie podstawowych potrzeb dzieci.

Kolejnym etapem spotkania w bibliotece jest wspólne czytanie. Podczas lektury nauczycielka zatrzymuje się i zadaje dzieciom pytania związane z tekstem. Wszystkie są skupione na lekturze i zrozumie jej nie sprawia im żadnego problemu. Po skończeniu czytania, uczniowie inicjują dyskusje na tematy okołolekturowe – jest to dla mnie znakiem ich szczerego zainteresowania. Asia wykorzystuje ostatnie chwile w bibliotece na pracę z wyobraźnią. Uczniowie leżą na dywanach i słuchają bogatą w różne bodźce opowieść. Po zakończeniu sesji, dzieci z własnej inicjatywy opowiadają o swoich magicznych odczuciach, które towarzyszyły im podczas opowiadania.

Powrót z biblioteki do szkoły jest urozmaicony nowym szlakiem przejścia, który zaproponował jeden z uczniów. Postawiło go to w roli naturalnego lidera podczas tej czynności. Reszta uczniów dobrze poradziła sobie z wykonywaniem poleceń kolegi. Podczas powrotu można było zauważyć, że uczniowie rozumieją doskonale zasady ruchu pieszych i zasady bezpieczeństwa. Mimo tego, w ramach powtórzenia i wzmocnienia tych kompetencji, zwracamy im uwagę na każde potencjalne niebezpieczeństwo.

Ze względu na niską temperaturę i wiatr, po przyjściu do szkoły Asia przygotowuje uczniom herbatki. Tłumaczy im jak ważne jest dbanie o dobre samopoczucie i prawidłowy ubiór. Dzieci bardzo entuzjastycznie podchodzą do pomysłu picia herbaty i proponują, aby wprowadzić tę czynność jako kolejny z rytuałów. Widać wyraźnie, że czują się zaangażowani w tworzenie społeczności i że nie obawiają się wyrażać swojego zdania i własnych potrzeb czy pomysłów.

Na kolejnym etapie dnia przeprowadzany jest poranny krąg – uczniowie znają już tę metodę pracy. Tego dnia dodatkowo następuje zamiana funkcjami porządkowymi. Dzieci dyskutują na temat swoich upodobań i próbują sami przypisać sobie zajęcia, jednak nie udaje się im to w pełni. Asia próbuje przejąć rolę mediatora i po kilku minutach uczniowie są zadowoleni z efektu. Nauczycielka tłumaczy, że zmiany są konieczne, aby każde dziecko mogło wypróbować swoich sił w nowym zadaniu.

Następnie uczniowie dostają mandalę, której przestrzenie mają uzupełnić różnymi szlaczkami według podanego wzoru. Jest to zadanie wymagające dużego skupienia i ćwiczące w kreatywny sposób motorykę małą. Część uczniów ma problem z poszczególnymi wzorami, więc po kilku próbach Asia pozwala na wymyślenie własnego wzoru dla konkretnego pola, które sprawia im trudność. Całość zadania jest wykonywana przy muzyce relaksacyjnej. Uczniom przypadły do gustu dźwięki lasu i proszą o puszczanie podobnych melodii częściej.

Tego dnia jedzenie obiadu zabiera uczniom sporo czasu. Część z nich próbuje przekraczać ustalone granice, przez co musimy często reagować i prowadzić dyskusje wychowawcze. Asia ustala z dwoma uczniami hasło, które będzie oznaczało ostatnią szansę – dzieci wydają się rozumieć wtedy powagę sytuacji i napięcie w grupie opada. Dyskusja jednak męczy grupę, przez co wykonywanie porządków po obiedzie zajmuje dłużej niż dzień wcześniej. Po wykonaniu obowiązków, nauczycielka decyduje się na zorganizowanie zajęć na zewnątrz. Uczniowie najpierw spędzają czas na swobodnej zabawie. Po pewnym czasie można było zauważyć ich wyraźne zainteresowanie ślimakami. Dzieci postanowiły pomóc im przetrwać zimę i zbudować dla nich domek. Użyły do tego kory pieńka oraz różnych roślin. Każdy element wydawał się być bardzo przemyślany. Dzielili się swoimi spostrzeżeniami i był to idealny przykład pracy w grupie. Każdy miał wpływ na efekt końcowy pracy. Plany pozostania na zewnątrz pokrzyżowały nam deszczowe chmury, więc resztę dnia spędziliśmy w szkole grając w planszową grę opartą na zasadach zapamiętywania i odnajdywania się na mapie świata.

CZWARTEK

Tego poranka uczniowie wydawali się być w pozytywnych humorach i nie potrafili doczekać się rozpoczęcia zajęć. Z inicjatywy jednego z nich zebrali się w sali lekcyjnej, co pozwoliło na szybszą organizację porannego kręgu. Wszystkie zajęcia skupiające się na codziennych rytuałach odbyły się bardzo sprawnie, a dzieci wydawały się zainteresowane przyszłymi zajęciami. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ich reakcja na wprowadzenie piosenki w języku hiszpańskim. Język ten jest nowością dla każdego ucznia w grupie, jednak nie zniechęciło ich to i wydawali się podekscytowani. Próbowali odgadnąć co oznaczają dane słowa, chętnie powtarzali tekst piosenki, a później starali się go śpiewać razem z nauczycielką. Zapamiętali tekst szybciej niż ja i często próbowali go śpiewać w ciągu innych zajęć tego dnia.

Tematem zajęć tego dnia były napary. Asia i rodzice uczniów przygotowali różne składniki, które można używać do przygotowywania zdrowotnych herbatek i innych napojów. Nauczycielka wyjaśniła ich znaczenie, a ekscytacja uczniów rosła. Kilku uczniów zaangażowało się licząc na to, że napary pomogą przeziębionym członkom ich rodzin. Z uwagą przyglądali się przedstawianym składnikom i wykazali się dużą wiedzą w zakresie ich właściwości. Następnie miały możliwość powąchania i spróbowania każdego z nich. Mimo, że wielu z nich nigdy wcześniej nie próbowali, chętnie kosztowali niewielkie ilości. Niektóre z przypraw nie przypadły im do gustu, jednak to je wspominali najdłużej tego dnia. Podczas tych zajęć próbowaliśmy pięciu naparów z różnych stron świata i kilku herbat. Pierwszy raz widziałam uczniów klasy pierwszej proponujących zapisanie długiej listy składników na najsmaczniejszy według nich napar na tablicy, w celu przepisania ich do zeszytu :).

Doświadczanie tak wieloma zmysłami w krótkim czasie przyniosło efekt pobudzenia, więc nauczycielka przeprowadza zajęcia na poletkach. Dzieci mają czas na dowolne zajęcia – tylko czasem motywujemy uczniów do bardziej aktywnej formy ruchu. Pojawił się problem w postaci unikania jednego z uczniów, jednak Asia skutecznie aktywizowała grupę do wspólnej zabawy. Jest to jednak sygnał do tego, aby przyglądać się dynamice relacji między wspomnianym uczniem, a grupą. Przed obiadem wybieramy się jeszcze na bazar, aby zakupić pomarańczę potrzebną do następnego naparu. Uczniowie próbują zgadywać co będzie w środku i wymyślają własne idealne przepisy na herbatki.

Obiad i czynności sprzątające minęły bardzo sprawnie i bez żadnych problemów. Uczniowie motywowali się wzajemnie do szybszego zakończenia tego etapu dnia, aby móc powrócić
do ponownego robienia mikstur.

Z doświadczenia wiem, że młodsze grupy wiekowe w godzinach popołudniowych mają trudności z koncentracją i skupieniem. Tego dnia jednak zajęcia były dla dzieci na tyle ekscytujące,
że próbowaliśmy nowych przepisów aż do godziny przeznaczonej na warsztaty zoologiczne.

Na warsztatach dzieci sprawdzały, czy w kurnikach znajdują się jajka do zebrania i sprawdzały latarką, czy są one przeznaczone do jedzenia. Bardzo świadomie podeszli do karmienia zwierząt, tłumacząc mi zasady jakimi trzeba się kierować przy każdym z nich. Oprócz tego przygotowali naparz szałwii dla kóz, które miały katar. Byli bardzo dumni z tego, że mogą wykazać się swoją wiedzą na temat naparu przed prowadzącą warsztaty. Tego rodzaju integracja doświadczeń i wiedzy zapewni im doskonałe poruszanie się w temacie.

PIĄTEK

Piątki w kooperatywie Ponad Horyzont są szczególnym dniem, w którym Asia kontaktuje
się z uczniami jedynie w języku angielskim. Nigdy wcześniej nie pracowałam metodą immersion, więc byłam ciekawa tego, w jaki sposób wyglądają one w praktyce. Postanowiłyśmy, że tego dnia będę również komunikowała się po angielsku z dziećmi. Żeby efekt był wiarygodny, posługiwałyśmy się tym językiem również w rozmowach między sobą – włączając w to przerwy i momenty, w których wydawało się, że uczniów nie ma w pobliżu. Doświadczenie mówi mi, że nigdy nie wiadomo, czy któreś z dzieci nie jest jednak zaraz za ścianą, lub w którejś z szafek 🙂

Rytualny poranny krąg odbywa się w języku angielskim. Jest to świetne wprowadzenie, ponieważ dzieci wiedzą dokładnie jaka jest kolejność działań. Opisywanie zwyczajów w języku angielskim mogą bez przeszkód i niejasności integrować z ich wiedzą. W momentach, w których któreś z dzieci nie rozumiało jakiegoś przekazu, automatycznie zwracało się do dwujęzycznego ucznia
o pomoc. Jest to sporym usprawnieniem oraz świetną okazją do przejęcia roli lidera przez wspomnianego chłopca. Przez pierwszą część zajęć dzieci parami udają się na zajęcia z jazdy konnej, jest więc nas w klasie wyraźnie mniej. Pozwala nam to jednak na nawiązanie bardzo indywidualnego kontaktu z każdym z uczniów i na diagnozowanie ich umiejętności rozumienia treści w języku angielskim.

Dzień ten był wyraźnie inny od pozostałych. Nauczycielka skupiała się bowiem na relacjach
w grupie, inicjowała zajęcia na zewnątrz lub swobodne i częściowo kierowane zabawy w szkole. Ciekawym doświadczeniem była dla mnie angielska wersja gry w memory. Na jednym puzzli z pary przedstawiony był obrazek przedstawiający przedmiot, a na drugim jego angielska nazwa. Uczniowie poradzili sobie z tym zadaniem wyśmienicie. Większość dzieci bawiła się grą, jednak jedno z nich zrezygnowało z udziału, kiedy poczuło, że wynik go nie zadowala. Myślę, że dobrym obrazem sukcesu uczniów w tej niełatwej grze będzie to, że zostałam osobą z najmniejszym wynikiem. Nie miałam z nimi żadnych szans 😉

Uczniowie między sobą posługiwali się językiem polskim, jednak w rozmowach ze mną lub Asią starały się przeplatać angielskie zwroty. Myślę, że to spory sukces, ponieważ były to dopiero trzecie zajęcia tego typu. Jednym z najważniejszych założeń metody immersion jest wytworzenie w uczniach pewności w posługiwaniu się językiem. Jeśli na trzecich zajęciach osiągany jest taki sukces, można się spodziewać świetnych efektów pod koniec roku. Tego dnia wystąpił tylko jeden problem wychowawczy. Duże znaczenie miało to, że poinformowali nas o nim sami uczniowie.  Problem został rozwiązany rozmową w języku polskim, ponieważ w trudnych sytuacjach staje się to celem nadrzędnym. Poza wspomnianą sytuacją, miałam wrażenie, że uczniowie są bardziej ostrożni, żeby zrozumieć to, co im przekazujemy. Niesamowicie ułatwia to pracę w grupie.

Zdjęcie nie dotyczy bezpośrednio ostatniego akapitu, jednak chciałam Wam pokazać, jak ciekawe pomysły mają nasi uczniowie – na tym zdjęciu widzimy uczniów grających melodie z komiksu, zamiast z nut. Według jednego z nich, w ten sposób powstają „fajniejsze melodie”:).

Czy udało Wam się znaleźć w powyższym opisie jakieś inspiracje? Ciekawe pomysły do wykorzystania w swojej pracy? 🙂

Ja jestem ogromnie wdzięczna za tak szczegółowy spis naszych aktywności i ocenę moich działań. Rzadko zdarza mi się pracować z kimś, zatem jakakolwiek informacja zwrotna zawsze jest na wagę złota i pozwala zerknąć na swoje doświadczenia z innej perspektywy.

Współpraca z Patrycją była dla mnie wzbogacająca i odświeżająca:).
W kolejnym tygodniu opublikujemy newsletter z 4 tygodnia pracy naszej szkoły, w tym czasie Patrycja prowadziła większość zajęć, a ja mogłam obserwować i wyciągać wnioski, które następnie omawiałyśmy i poddawałyśmy szczegółowej analizie.

 

Jeśli ktoś z Was byłby zainteresowany współpracą z naszą kooperatywą lub zna kogoś, kto mógłby być – wciąż istnieje możliwość aplikacji na wolontariat i praktyki. Czekamy na osoby otwarte, ciekawe, zaangażowane w proces podnoszenia jakości edukacji w Polsce, poszukujące i potrafiące dzielić się swoimi pasjami:).

CV i krótki opis swojej działalności edukacyjnej i pozaedukacyjnej (nie samą szkołą nauczyciel żyje, pasje kształtują niezwykle cenne postawy i umiejętności!:)) proszę przesyłać na adres: educationaleden@gmail.com