Pozytywna rutyna w szkole – kształtowanie postaw i umiejętności

0
957

Wracamy do naszej degustacji, tym razem zachęcam Cię do wypróbowania metod Holendrów. Tak jak we wcześniejszych artykułach stworzonych na potrzeby projektu „Metodyczna Degustacja” na początek odsyłam Cię do filmu, który stanowi wstęp do dalszych rozważań i pomysłów.

Zacznę od wyjaśnienia kwestii, której nie udało mi się zamieścić w filmie:

mówiąc o nagrodzie za realizację poszczególnych bądź wszystkich elementów rutyny nie miałam na myśli uśmiechniętej buźki, oceny czy innej naklejki – tego rodzaju nagród osobiście nie pochwalam i nie polecam. Osobiście stosuję nagrody innego rodzaju, przed rozpoczęciem zadania, zawsze mówię moim uczniom ile mamy na nie czasu, to do nich należy rozplanowanie etapów pracy i zmieszczenie się w określonym przedziale. Uprzedzam, że jeśli zadanie zostanie wykonanie wcześniej lub na naprawdę wysokim poziomie przewiduję nagrodę: najczęściej wiąże się on z aktywnością, którą moi uczniowie lubią najbardziej. Zarówno w Finlandii jak i w Indiach dzieci i młodzież po prostu chciała grać ze mną w grę zwaną „Anse Kabanse”, po prostu potrzebowali czasu kiedy możemy się pośmiać i spędzić razem czas;)). W Holandii umawialiśmy się na 20 minutowy spacer po skończonych lekcjach lub tworzyliśmy wspólnie choreografię do ulubionego utworu (wybieranego poprzez głosowanie bo wiadomo ile osób tyle hitów). Zaś mówiąc o aktywnościach „niekoniecznie dla uczniów lepszych” mam na myśli kończenie pracy, z którą się nie wyrobili w czasie lub po prostu przejście do kolejnych etapów nauki.

Kiedyś z ciekawość zaczęłam wyliczać sobie czynności rutynowe, które mogłam zaobserwować i doświadczyć w szkołach w Holandii – okazało się, że z rożnym natężeniem (niektóre zdarzały się raz w tygodniu/miesiącu, inne kilka razy dziennie) jest ich ponad 80… A pracowałam tam tylko 3 miesiące więc sporo mogło umknąć mojej uwadze. Najważniejszy jednak jest fakt, że prawie wszystkie można by określić jako elementy rutyny pozytywnej – wspierającej rozwój i kształtującej postawy uczniów. Zauważyliście, że 3 opisane przeze mnie w nagraniu zadania miały na celu wzmacnianie więzi, budowanie relacji i poczucia wspólnoty, przy okazji wspierania rozwoju poznawczego i zwiększania zakresu umiejętności szkolnych? (Poranne przywitanie można traktować jako wprawkę do wystąpień publicznych, opowiadania historii metodą Storytelling, aktywną naukę poprzez obcowanie z językiem obcym itd.)

Coraz częściej czytam na forach i grupach nauczycielskich, „że brakuje czasu na normalną rozmowę”, „pogoń za realizacją podstawy wpływa na relacje uczniowskie i brak wzajemnego zainteresowania”, „nikt już nie myśli o rozwoju emocjonalnym i społecznym – na to jest czas po szkole”, a ja się zastanawiam dokąd nas to prowadzi… Na całym świecie coraz częściej wprowadza się zajęci mające na celu rozwijanie empatii (Dania), naukę o tolerancji i akceptacji, trening mindfulness, jogę i medytacje w ramach lekcji wychowania fizycznego, lekcje szczęścia (północne Indie, wprowadzono je w szkołach w New Delhi), na naszym rodzimym podwórku istnieje projekt „Wiem, czuję… Pomagam!”, który w mojej ocenie powinien być przeprowadzony w placówkach w całej Polsce (i nie piszę tu o projekcie wyłącznie dlatego, że jestem autorką scenariuszy, jestem nią, bo uważam ten projekt za nieocenioną wartość w czasach ogólnej znieczulicy i braku odpowiedzialności za budowanie jakiejkolwiek wspólnoty). Harmonijny rozwój powinien stać na czele naszych celów jako przedstawicieli oświaty, a zatem nie samą recytacją wierszy i wzorów skróconego mnożenia uczeń żyje.

Jakiś czas temu zainspirowana rutyną Holendrów i książką Hala Elroda pt.: „Fenomen poranka” stworzyłam scenariusz zajęć wychowawczych, który, wprowadzając modyfikacje uwarunkowane poziomem rozwoju, można dostosować do każdego etapu edukacyjnego. Ukazał się on na łamach Magazynu dla Nauczycieli „Sygnał”, w grudniu 2018 roku. Zatem jeśli nie macie pomysłu jak wykorzystać pomysły z Metodycznej degustacji zajrzyjcie tutaj:

CUDOWNA RUTYNA

Tworząc scenariusz myślałam o tym, iż warto byłoby tego rodzaju lekcję lub jej elementy powtarzać (raz w tygodniu/raz w miesiącu) by wzmocnić ich efekty oraz odnotować zmiany w zachowaniu uczniów.

Od kilku lat stosuje kilka rutynowych zabiegów na rozpoczęcie, w trakcie trwania lekcji oraz na jej zakończenie.

Wspólna rozgrzewka:

  • jeśli na danej lekcji będziemy dużo rozmawiać rozgrzewamy aparat mowy,
  • jeśli zajęcia mają odbywać się w ciszy i koncentracji – rozgrzewamy umysł przy pomocy gier lub aplikacji do tego przeznaczonych,
  • jeśli na zajęcia zaplanowałam jakiekolwiek elementy ćwiczeń fizycznych – rozgrzewka dotyczy całego ciała
  • dla urozmaicenia i dla zabawy czasem prowadzę rozgrzewki oddechowe lub wzrokowe (do tego celu wykorzystuje ćwiczenia zaczerpnięte z jogi dla oczu lub jogi śmiechu)

Przerwy śródlekcyjne:

  • moi uczniowie zawsze wiedzą, że sukcesy muszą być zaakcentowane i świętowane, ciężką pracę i zaangażowanie trzeba doceniać. Ponieważ w Indiach miałam problem z krzykaczami (za każdym razem gdy wykonali jakieś zadanie lub dobrze odpowiedzieli na pytanie wrzeszczeli jak opętani:)) wypracowałam z nimi metodę „tańca zwycięzców” w tym wypadku tańczymy przez 5-10 sekund (zależnie od sytuacji) w rytm muzyki, którą mamy w głowie – w absolutnej ciszy. Jeśli mamy wspólną choreografię tańczymy razem, jeśli nie, każdy tańczy osobno. Dla urozmaicenia czasem pokazuję, że tańczą tylko ręce lub sam palec. Uczniowie naśladują moje zachowanie i nie ma potrzeby stosować poleceń i nakazów,
  • ćwiczenia oddechowe (podobne jak w przypadku rozgrzewki oddechowej), mają na celu oderwać uwagę uczniów od zadania, zdystansować ich do wcześniejszych działań, wyciszyć i dotlenić,
  • zamiana miejsc – czasem wyrywkowo proszę któregoś ucznia o kontynuowanie zajęć w roli nauczyciela. Mogę wtedy określić z innej perspektywy czy wszyscy rozumieją co się dookoła nich dzieje (rozumienie omawianych treści), jak niektórzy podchodzą do wystąpień publicznych, odpowiedzialnych zadań oraz stawianiu się w roli lidera.

Zakończenie:

  • podziękowanie za zaangażowanie i wymienienie najważniejszych kroków milowych moich uczniów (podkreślam wagę pozytywnych elementów zajęć: jeśli zauważę, że uczniowie pomagali sobie nawzajem, byli dla siebie życzliwi, chętnie współpracowali, wykazali inicjatywę itd.)
  • drama, za pomocą tej metody uczniowie pokazują co im się danego dnia udało lub podobało – z tej części zawsze robię notatki i staram się wykorzystywać dane elementy w kolejnych scenariuszach zajęć,
  • zdjęcie do albumu (często prowadzę albumy lub uzupełniam blogi moich klas – zdjęcia ich twórczości są idealną pamiątką),
  • „dziś osiągnę sukces” każdy z uczniów proszony jest aby w jednym zdaniu opisał co zamierza osiągnąć danego dnia, jaki postęp odnotuje.
  • poza superbohatera przed sprawdzianami z innych przedmiotów – kiedyś w jednym z seriali, który oglądam nałogowo usłyszałam, że ustawienie się w pozycji superbohatera (w rozkroku z rękoma na biodrach, wypiętą klatką piersiową i uniesioną dumnie głową) na 2-3 minuty podnosi poczucie własnej wartości, wysyła sygnały do mózgu o gotowości do podejmowania wyzwań oraz ogranicza uczucie stresu. Oczywiście o roli postawy ciała i autosugestii wiemy nie od dziś dlatego zawsze przed sprawdzianami i innymi stresującymi dla moich uczniów sytuacjami znajdujemy czas na to ćwiczenie:)).

Jak wspomniałam w nagraniu, Holendrzy w ramach przygotowania do dnia pełnego wrażeń, codziennie dają swoim uczniom możliwość rozpoczęcia dnia na spokojnie, bez stresu, od czynności, którą w większości lubią – od czytania. Sama wypróbowałam tę metodę zarówno w Finlandii jak i w Indiach, jednak raz w tygodniu ustaliłam wspólne czytanie fragmentów książek i artykułów o rozwoju osobistym. W zespołach dzieci i młodzież czytali fragmenty tekstów, po czym wspólnie prowadzili dyskusje nad użytecznością informacji i możliwościami płynącymi z posiadania danej wiedzy. Czasami wzbogacaliśmy proces burzą mózgów lub tworzeniem plakatów lub map myśli jako podsumowanie przyswajania treści. Uczyliśmy się wspólnie „jak się uczyć”, jak planować swoje działania, jak osiągać sukcesy w wybranej przez siebie dziedzinie, „jak zjeść żabę” – poznając techniki pozwalające pokonać prokrastynację, czym jest neurodydaktyka, jak żywność wpływa na nasz mózg i wiele innych. Nie wiem jakim cudem takie treści nie są ujęte w podstawie programowej już na etapie szkół podstawowych.

Czy Ty również stosujesz w swoim nauczaniu pozytywną rutynę? W jaki sposób udaje Ci się za jej pomocą angażować uczniów i dbać o ich rozwój?

Myślisz, że w polskim szkolnictwie jest miejsce na pozytywną rutynę? Jestem ciekawa Twojego zdania na ten temat, pamiętaj, że swoje artykuły tworzę z myślą o Tobie i Twoich zainteresowaniach, dlatego jeśli masz jakieś pytania, wątpliwości lub wskazówki koniecznie zamieść je w komentarzu na blogu, na kanale YouTube pod filmem lub na fanpage EDUCATIONAL EDEN.

Jeśli nie miałaś/miałeś jeszcze okazji zapoznać się z projektem zapoznaj się z FIŃSKIMI SPRAWDZIANAMI oraz INDYJSKIM PRZEPISEM NA ANGAŻOWANIE UCZNIÓW.

 

Pamiętaj, że wszystkie linki znajdziesz w tekście (pomarańczowe frazy wypisane wielkimi literami), wystarczy kliknąć w odpowiednim miejscu by przenieść się do kolejnych, wartych Twojej uwagi, treści:).