Fiński system szkolny jest najlepszy – zgodnie z oczekiwaniami

4
225
Zacznijmy od tego dlaczego tak bardzo chciałam jechać do Finlandii na staż czy studia pedagogiczne. 
 

W internecie znajdziemy tysiące filmików opisujących jaki to fantastyczny system wymyślili Finowie, jakie to wszystko innowacyjne i jakie zdumiewające efekty przynosi. Będąc na studiach często oglądałam godzinami kanały na Youtube ucząc się i szukając inspiracji. Na pierwszą wymianę pojechałam trochę „z przypadku”, nieprzygotowana i nieświadoma tego co mnie spotka. Kolejną wybrałam już świadomie, kierując się swoimi potrzebami z zakresu życia zawodowego i prywatnego – byłam zdeterminowana do osiągnięcia najwyższych możliwych wyników, nauczenia się wszystkiego na co pozwoli mi czas (nie tylko z zakresu kierunku studiów) oraz przygotowania się do przyszłych studiów w Holandii. Jednak najbardziej wyczekanym wyjazdem, do którego bardzo długo się przygotowywałam, jest mój staż w Finlandii. Bo jeśli się uczyć, to od najlepszych. Wiedziałam, że staż „poukłada mi w głowie”, wyznaczy kierunek dalszych działań, pozwoli na wykorzystanie wiedzy i doświadczenia, które zdobywałam do teraz. To miał być sprawdzian moich kompetencji nauczycielskich. 

Nie zawiodłam się. Chciałam zobaczyć czy edukacja w Finlandii to faktycznie raj dla uczniów i nauczycieli i pomimo mojego krótkiego pobytu, mogę powiedzieć, że tak jest. Oczywiście są pewne wady, problemy i niezgodności ale w ogólnej ocenie, w perspektywie innych systemów fiński wychodzi znacząco przed szereg. Jakiś czas temu obejrzałam program Michael’a Moore’a, Amerykanina, będącego pod takim samym jak moje wrażeniem na temat szkół w Finlandii.

 
Słuchając o założeniach systemowych nauczyciel wykształcony na przedstawiciela szkół tradycyjnych, otwiera ze zdumieniem oczy, nie rozumie, analizuje – „nauczyciel matematyki dba w pierwszej kolejności o szczęście ucznia?!”. Ale i pedagodzy, myślący, że są przygotowani na nowości i kreatywność również bywają zaskoczeni – odbywałam praktyki i w szkołach Montessori, Steiner’owskich, Jenaplan, daltońskiej, demokratycznych, przedszkolach otwartych (wszystkie zajęcia na zewnątrz) uczyłam w szkołach skoncentrowanych na talentach uczniów, uczestniczyłam w prowadzeniu zajęć w szkołach artystycznych i językowych, w Danii przed popołudniową przerwą słyszałam 300 razy słowo INNOWACYJNY, a mimo to nie byłam świadoma tego jak wielkim zaskoczeniem będą dla mnie warunki pracy w Martin Koulu. 
 
Zgadzam się prawie w pełni z wnioskami zaprezentowanymi w nagraniu, prócz części o pracach domowych – zdarzają się dłuższe choć fakt, bardzo rzadko, a także znajomości języków obcych – młodsze pokolenia będące aktualnie w szkole podstawowej czy gimnazjum owszem, większość dzieci zna choć dwa języki, ale moje pokolenie aż tak nie zachwyca w tym temacie). 
.
 .
Niezależność uczniów
Każdy wie jakie są jego obowiązki, chętnie się uczy, poszukuje zagadnień, organizuje zajęcia. Dzieciaki w Finlandii nie potrzebują „bata nad głową” żeby coś robić. Brak tutaj lektur, tak jak i w Holandii, a mimo to dzieciaki czytają od 3-7 książek miesięcznie. Nikt im nie nakazuje, a na do powtórzenia materiału przygotowują prezentacje multimedialne, którymi dzielą się z resztą klasy. Tych przykładów niezależności i odpowiedzialności za uczenie się jest bardzo dużo. 
.
 .
Mnóstwo zajęć rozwijających zdolności i przygotowujących do życia, a nie egzaminów
Gotowanie, szycie, budowanie, pieczenie, rzeźbiarstwo, taniec, śpiew, nauka gry na instrumentach, czytanie mapy, eksperymenty z zakresu fizyki, chemii i biologii, nauka gospodarowania budżetem domowym, przygotowanie do przyszłej pracy, praktyki zawodowe (rozpoczynają się już w gimnazjum), etyka, religie świata, i wiele innych. Takie kursy i warsztaty możemy znaleźć w ofercie każdej tutejszej szkoły. 
.
 .
Darmowa edukacja
Rodzice nie płacą za materiały szkolne, książki, lekcje prywatne (korepetycji udzielają nauczyciele bezpłatnie – choć ponoć rzadko zdarza się by zachodziła potrzeba wprowadzenia takiej pomocy), wyżywienie w trakcie zajęć, wycieczki szkolne, wizyty w kinie, teatrze, muzeum, basen, wszelkie inne aktywności i atrakcje dla uczniów – to wszystko jest dostępne w ramach bezpłatnej edukacji. 
.
 .
Wspieranie uczniów ze SPE
W przypadku uczniów ze Specjalnymi Potrzebami Edukacyjnymi organizowana jest pomoc: dodatkowe zajęcia, indywidualne programy nauczania, indywidualne zajęcia, odrębne ocenianie pracy ucznia, częste spotkania z zespołem wspierającym i rodzicami, równanie szans. I jak można to tutaj zaobserwować da się zorganizować nauczanie bez potrzeby wysyłania ucznia na prywatne zajęcia korekcyjno -kompensacyjne, dodatkowych terapii i ogromnych pieniędzy idących z kieszeni rodziców. 
.
.
Przyjazna atmosfera 
Byłam już w 3 placówkach i wnioski są zawsze te same: aż chce się pracować i przebywać w szkole. Nie zliczę ile nadgodzin zrobiłam w poprzednich dwóch miesiącach. Przyjazna atmosfera w pokoju nauczycielskim i klasie sprawia, że chętnie zostaje z dzieciakami i koleżankami z pracy po godzinach, dyskutując na tematy zarówno związane z edukacją jak i zupełnie odbiegające od szkolnictwa. Chyba wszyscy tu tak do tego podchodzą, widać ile satysfakcji daje ta praca. Czy któryś nauczyciel w Polsce pomyślałby żeby zorganizować przyjęcie urodzinowe po pracy, w piątek, w szkole? Ile osób by zostało? Czy dyrekcja wyraziłaby na to zgodę? Czy pedagodzy lubią spędzać czas wolny ze współpracownikami? Już w pierwszych wpisach wspominałam jak zaskoczona byłam tym, jak zażyłe więzi łączą nauczycieli w Martti, okazuje się, że w innych placówkach jest podobnie. Zatem jutro po zajęciach nauczyciele w naszej szkole będą razem gotować, pić wino i świętować urodziny jednej z nas. Super sprawa, zrobię makaron z truskawkami ;). 
.
.
Wysoki poziom zajęć
5 klasa, biologia. Uczniowie właśnie skończyli omawiać dział CIAŁO. Uczyli się o układach: krwionośnym, kostnym, mięśniowym, oddechowym, funkcjach organów, rozmnażaniu (przy okazji omówili alternatywne metody takie jak in vitro czy adopcja), odżywianiu, wpływie uprawiania sportu na sylwetkę i zdrowie. 
Zajęcia z nauk ścisłych, mieszanka zainteresowanych z klas 4-6. Wyszukują oni inspiracje do przeprowadzania eksperymentów, omawiają czynniki zewnętrzne i wewnętrzne, procesy zachodzące w ich doświadczeniach, planują pracę krótko lub długoterminową, robią indywidualną i grupową analizę, opisują wnioski. Jeszcze będę na ten temat pisać. 
.
.
Zróżnicowanie, również innowacyjne metody
Dlaczego również? Bo w szkole fińskiej całkiem sporo możemy znaleźć odniesień do nauczania tradycyjnego, niemniej jednak zmodyfikowanego na potrzeby czasów i indywidualnych potrzeb uczniów (wykład, metoda podająca- uczniowie leżą na kanapach, bawią się spinnerami, zamykają oczy, lepią z plasteliny, rysują, wykonują ćwiczenia gimnastyczne).
Zdarzają się też telekonferencje, zajęcia odbywające się za pośrednictwem aplikacji, nauczanie gramatyki języka szwedzkiego poprzez ruch. 
.
.
Zajęcia niekonwencjonalne
Kto by w Polsce pomyślał, że dzieciom przyda się nauka skoków na rowerze, specjalnie do tego przeznaczonym? Lub, że lekcje mogą odbywać się w piwnicy, w ciemnościach? Dlaczego warto nauczyć dzieci grać w kręgle czy bilard? Skąd pomysł żeby wszystkie przerwy, niezależnie od deszczu, mrozu i śniegu spędzać na dworze? No właśnie: pokonywanie lęków,  przygotowanie uczniów do różnych warunków i sytuacji, do pracy w grupie, analizy i syntezy informacji w mniej oczywisty sposób niż wyliczanie kolejnych zadań na matematyce, budowanie odporności i radości z korzystania z uroków natury bez względu na warunki atmosferyczne, to tylko niektóre powody organizowania takich zajęć.
 
Finlandia nie zawiodła moich oczekiwań (no może nie jestem w pełni szczęśliwa, że w dalszym ciągu tkwimy dwiema nogami w okresie zimowym i na poprawę zapowiada się dopiero w czerwcu – w poniedziałek jadę na kilkudniową wycieczkę i nauczyciele roztropnie poradzili mi żebym zabrała zimowe ubrania, gdyż może być zimno. Roztropnie bo sama bym na to nigdy nie wpadła, by w maju zabrać gdzieś odzież zimową…), system edukacyjny, uczniowie, ludzie – dają mi mnóstwo energii do pracy. Jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję tu przyjechać na konferencję, szkolenia, staż – to jest to warte każdych pieniędzy i poświęceń.