Techniki ze świata szkolnego – część II

3
3420
Pierwsza część postu (znajdziecie ją tutaj) okazała się strzałem w dziesiątkę – prawie 8000 odsłon to mój dotychczasowy rekord. Cieszy mnie zatem fakt, że mam jeszcze tak dużo do powiedzenia na ten temat! Mam nadzieję, że techniki i metody, które dzisiaj Wam zaproponuję spotkają się z równie dużym zainteresowaniem. 
 
Jak może pamiętacie, w poprzednim wpisie opierałam się na propozycjach zaczerpniętych z internetu, w poniższym tekście znajdziecie wyselekcjonowane i czasem ulepszone przeze mnie pomysły zaobserwowane w Holandii, Danii, Kolumbii i Finlandii, a także moje własne. 
.
Photo by Daria Nepriakhina on Unsplash

 

Bez przedłużania – oto one:

 
1. Tablica z obrazkowymi instrukcjami pierwszej pomocy – jak niektórzy z Was wiedzą, pracując w placówce w Finlandii zdarzył się wypadek: jedna z uczennic niemal umierała na naszych rękach. Po tamtych przeżyciach spędziłam tygodnie na odświeżaniu swojej wiedzy z zakresu pp oraz poszukiwaniu inspiracji na przeprowadzenie takich zajęć dla uczniów szkoły podstawowej. Uważam, jak wiele innych osób, że zajęcia z zakresu pierwszej pomocy powinny zostać wprowadzone na każdym etapie edukacyjnym zaczynając od przedszkola. Oczywiście dostosowując materiał, metody i środki przekazu do wieku słuchaczy. Obrazkowe instrukcje miały by być elementem stałej stymulacji oraz pomocy w sytuacjach kryzysowych. 
 
2. Ćwiczenia ruchowe jako element nauczania przedmiotowego. Wyobraźmy sobie lekcję języka polskiego, 5 godzina, zaraz po przerwie obiadowej, uczniowie są zdekoncentrowani, zniechęceni i zmęczeni. Czy nie łatwiej byłoby przeprowadzić zajęcia z zakresu np.: gramatyki języka, ustalając z uczniami „kod” w którym: słysząc rzeczownik w zdaniu podnoszą prawą rękę, czasownik, odkręcają głowę w kierunku sąsiada, przymiotnik wstają z krzesła, i tak dalej. Możliwości są tysiące, a uczniowie na pewno szybciej zaczną słuchać i przyswajać wiedzę. 
 
3. Wspólna medytacja/ ćwiczenia oddechowe. Jednym z moich ulubionych momentów w ciągu dnia jest prowadzenie tego rodzaju krótkich, kilkuminutowych zajęć najlepiej na świeżym powietrzu, zaraz po przerwie obiadowej. Pomagają one dotlenić młode umysły, przygotować się do dalszego wysiłku oraz wspomagają trawienie. Badania wskazują, że wprowadzenie ćwiczeń oddechowych do codzienności szkolnej obniża poziom agresji u uczniów, pomaga w walce z nadpobudliwością psychoruchową oraz usprawnia proces uczenia się. 
 
4. Zdjęcia/portrety uczniów z ich datą urodzenia, „supermocą” i/lub funkcją w klasie. Pomysł zaczerpnięty z placówki w Harderwijk, Holandii. W każdej klasie widnieje zdjęcie ucznia, na którym zaznaczona jest data jego urodzin, w ich dniu, do zdjęcia przyczepiana jest korona, identyczna jak ta, którą dostaje uczeń na cały dzień. Ja osobiście do podpisu dodam „supermoc” ucznia, czyli coś co go wyróżnia na tle grupy „Jaś – najlepszy skoczek”, „Zosia – mistrzyni dodawania” i tym podobne. Ma to na celu podnosić samoocenę moich podopiecznych, a także pomóc im odnaleźć cechy wspólne dla łatwiejszego nawiązywania relacji. Warto jest również dopisać funkcje uczniowskie, tak żeby każdy uczeń w szkole samodzielnie mógł sprawdzić do kogo zgłosić się z problemem czy konkretną sprawą. 
 
5. Powitanie. Jestem fanką witania się z każdym osobiście, poprzez podanie ręki, uprzejme pytanie: „jak się masz?”, chwilowy uśmiech. Taka mała, nic nie kosztująca zmiana, a zobaczycie jaki wpływ będzie miała na usposobienie uczniów, ich chęć do pracy oraz otwartość w relacji z Wami – nauczycielami. 
 
6. Poranny rytuał. 15 minut każdego ranka poświęcam na rozmówki z uczniami bez narzuconego tematu. Pytam jak się dziś czują, jakie mają plany na popołudnie, co robili wczoraj, czy chcieliby się z nami czymś podzielić, itd. Stworzenie rodzinnej atmosfery będzie owocowało w wielu aspektach wspólnej nauki. 
 
7. Herbata z gościem. Co miesięczne (lub częstsze jeśli się da) spotkanie ze „specjalistą”. Zaprosić można panią ze sklepu z  warzywami, biznesmena z regionalnej firmy, miejscowego artystę, znajomych wykonujących niezwiązane ze szkołą zawody – niech opowiedzą naszym uczniom, na czym polega ich praca, czego się musieli nauczyć, jak wygląda ich życie, jakie są plusy i minusy takiego zajęcia. Jeśli mamy znajomych, którzy w ciekawy sposób mogliby przeprowadzić lekcję dotyczącą zagadnienia przedmiotowego (np.: pracownik muzeum może spotkać się z uczniami na historii) porozmawiajmy z nimi, czy mieliby ochotę na taką wizytę (zaproponujcie pyszną herbatę i pączka!;)). I ja oczywiście nie jestem oderwana od rzeczywistości sądząc, że ludzie ci będą brali specjalnie wolne w pracy, żeby pogadać z dziećmi – ale na pewno warto próbować, coś takiego zorganizować. 
 
8. Poznawanie kultur świata. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie każdy ma znajomych czy sąsiadów pochodzących z innych krajów bądź będących innego wyznania. Niemniej jednak jest to punkt, o którym chcę wspomnieć. Zawsze będę wykorzystywała możliwość zapoznania moich uczniów z czymś nowym, nieznanym. W tym wypadku może to być mój zagraniczny znajomy, bądź osoba innego wyznania, którą poznałam w sklepie. Chciałabym, żeby szkoła była otwarta dla ludzi, którzy chcą się dzielić swoimi przemyśleniami, doświadczeniami i pomysłami. Możemy się umówić na wspólne parzenie herbaty po chińsku, bądź kawy po turecku, na naukę podstawowych zwrotów hiszpańskich lub włoskich, na rozmowę o religiach i tradycjach świata. Taka wiedza, jest nie tylko bezcenna ale i pozostanie w pamięci uczniów na długi czas. 
 
9. Dzień z babcią i dziadkiem. W przypadku tej techniki organizacyjnej wymagana jest zgoda zarządu szkoły. Słyszeliście kiedyś o domach spokojnej starości połączonych z przedszkolami? O tym jak zbawienny wpływ na oba pokolenia ma taka współpraca? W Finlandii w klasach immersion, dla częstszego kontaktu z żywym językiem szwedzkim szkoły podpisują umowy z ośrodkami dla osób starszych i „wypożyczają” raz w tygodniu osoby starsze do pracy z uczniami. Dzięki temu zabiegowi dzieci mają możliwość zastosować swoją znajomość języka z osobami niezwiązanymi bezpośrednio z ich nauczaniem, a osoby starsze mogą poczuć się potrzebne i nawiązać ciekawe znajomości i relacje. Wydaje mi się, że w Polsce, można by się było skontaktować z klubami seniorów i zapytać czy nie chcieli by wziąć udziału w takim przedsięwzięciu. Można by ich początkowo zapraszać na zajęcia artystyczne, wycieczki czy inne niezobowiązujące lekcje. 
 
10. Mówienie wyłącznie w języku obcym. Nie uznaję nauki języka obcego poprzez posługiwanie się językiem polskim (objaśnianie tematu zajęć, pytania, odpowiedzi…). Zanurzenie następuję poprzez nieprzerwaną stymulację oraz takie posługiwanie się mową ciała i znaków, aby uzmysłowić uczniom, iż komunikacja werbalna, jest tylko dodatkowym aspektem w procesie bycia rozumianym. Zatem podczas zajęć z języka obcego oraz np.: podczas jednej z przerw – zawsze ten sam czas – w piątki po południu, w środy na plastyce, itp., mówimy wyłącznie w języku, którego się uczymy. 
 
11. Wspólne śniadania. W tym przypadku jestem marzycielką, bowiem w dobie alergii na wszystko i nietolerancji pokarmowych z kosmosu ciężko jest zorganizować posiłek, który wszyscy mogliby zjeść. Niemniej jednak na pewno będę próbować i Wam też polecam. Nic tak nie zacieśnia relacji rówieśniczych jak czas na swobodne wymienienie się myślami oraz wspólne jedzenie. Pomysł ten jest również wyjątkowo trafny w regionach gdzie w klasach lub szkołach występuje zróżnicowanie kulturowe. Dzieciaki mogą przygotować danie ze swojego regionu, zaprezentować je grupie, opowiedzieć o towarzyszących mu tradycjach. Naprawdę świetna sprawa -spróbujcie również zaprosić rodziców!
 
12. Posiadanie grupy na Whatsapp’ie (jedna z uczniami, druga z rodzicami). Szybkie formy komunikacji znacznie usprawniają naszą pracę. Z uczniami lubię się wymieniać interesującymi zdjęciami z momentów kiedy nie jesteśmy razem – z doświadczeń z moich wycieczek, jeśli nawiązują do tematów, które omawialiśmy wspólnie. Zdarza się, że wysyłam im plakaty ciekawych wydarzeń, czy zdjęcia z biblioteki jeśli znajdę jakąś interesującą dla nich książkę. Moi uczniowie odwdzięczają się tym samym, przez co rośnie nam fajna baza lekcji do przeprowadzenia oraz tematów do rozmów. I nie oznacza to, że człowiek jest zobowiązany odpisywać 24/7 – można podać dodatkowy numer, który sprawdzamy tylko raz w tygodniu, można internet wyłączyć i mieć z głowy, można także, po prostu być zajętym. Zasady korzystania ze wspólnego Whatsapp’a określamy w klasie. 
 
13. Tablica korkowa z ciekawostkami od uczniów. Każdy nie raz obejrzał jakiś mądry film, przeczytał świetną książkę i chciał się ze wszystkimi podzielić swoimi wnioskami i wrażeniami. Dajmy uczniom przestrzeń na ich pasje i zainteresowania. Co tydzień zbierajmy materiał i analizujmy go wspólnie. Możemy również poprosić o stworzenie prezentacji lub przeprowadzenie lekcji na tematy, które wszystkim uczniom wydadzą się interesujące.
 
14. Punktacja. Ponieważ w mojej klasie zawsze jest dużo pracy zespołowej i projektów grupowych, efektywnym sposobem na zachowanie ciszy i koncentrację na zadaniu jest przyznawanie punktów. Jak ja to robię: maluję słoiki na różne kolory (te same kolory stosuję wybierając skład zespołów) kiedy grupa zasługuje na punkty wrzucam do słoików odpowiednią ilość koralików. W przypadku złego zachowania lub braku postępów w pracy zabieramy koraliki. Na koniec projektów przyznaję nagrody (wybranie piosenki tygodnia – której słuchamy na przerwach, wybranie tematu następnego projektu na plastykę/technikę, itp.). 
 
Na dziś to wszystko, jednak już widzę, że pomysłów zostało mi w notatkach jeszcze na co najmniej 3 wpisy, zatem postaram się to jakoś skategoryzować i rozbić w czasie.
Zdaję sobie sprawę, że niektóre z moich pomysłów mogą się wydawać „nie do wykonania” ale pamiętajcie, że zawsze trzeba spróbować zanim się powie „to jest niemożliwe”:). 
.
Zostawcie w komentarzach swoje wnioski po przeczytaniu, dajcie znać co myślicie o takich rozwiązaniach i czy jesteście zainteresowani kontynuacją cyklu.