Wspólnota nauczycielska – nadrzędna wartość edukacji

0
348

Ciężko uwierzyć, że wydarzenie, do którego szykowałam się przez kilka miesięcy, mam już za sobą. Tak jak zapewne większość uczestników wciąż zastanawiam się jak to możliwe, by w tak trudnym czasie, jakim jest ogólnopolski strajk nauczycielski, udało się zorganizować spotkanie tak przepełnione zaangażowaniem i nadzieją na lepszą edukację.

Od zawsze piszę o tym, że uważam, iż największe zmiany jakie miały miejsce w historii (niezależnie czy były to zmiany gospodarcze, polityczne czy społeczne) zaczynały się od idei, oddolnych zmian i konsekwentnego działania w myśl własnych zasad. To właśnie pojedynczy ludzie i ich pasja, zapał i ciężka praca potrafią pociągnąć za sobą tłumy. Potrafią burzyć mury. I mimo, że brzmi to naiwnie, wierzę, że od kilku lat, waląc głowami w mur, który buduje nam nasze własne Ministerstwo Edukacji, przyczyniamy się do jego obalenia. Kropla drąży skałę.

„W konfrontacji między strumieniem i skałą strumień zawsze wygrywa; nie poprzez siłę, ale poprzez wytrwałość.”

Budda

Moje sprawozdania zawsze spotykają się z dużym zainteresowaniem w związku z czym postanowiłam, że w najbliższym czasie znajdzie się ich kilka na blogu. Bo w moim życiu dzieje się teraz dosyć sporo i chciałabym się z Wami podzielić przemyśleniami na temat tych wydarzeń.

Dziś opiszę wydarzenie, które miało miejsce na początku kwietnia – zatem jak widzicie, mam spore opóźnienia. Podjęłam jednak decyzję, że warto wrócić i przemyśleć wszystko z perspektywy czasu i kolejnych konferencji. Dodatkowo, zamieszczenie refleksji w formie artykułu na blogu pozwala mi na późniejsze, całościowe podsumowanie poszczególnych etapów rozwoju zawodowego.

myślenie wizualne w edukacji, sketchnoting, sztuka, myślenie wizualne, plan daltoński, Mike Rohde,
Autorką notatki graficznej jest Vitia Bartošová Hoffmann.

OD NAUCZANIA DO UCZENIA SIĘ – DALTOŃSKIE INSPIRACJE 2019

STRONA KONFERENCJI

Na początek zerknijcie na krótki zapis filmowy pierwszego dnia konferencji:

Konferencja "Od nauczania do uczenia się – daltońskie inspiracje" Łódź 2019

Jeszcze w uszach brzmią słowa wykładowców, pamiętamy też wspaniałą atmosferę całego dnia i wieczornych rozmów, a my już mamy dla was reportaż z konferencji. Na resztę materiałów trzeba będzie trochę poczekać 🙂

Opublikowany przez Plan daltonski Niedziela, 14 kwietnia 2019

Chciałabym, żebyście czytając ten wpis pamiętali, że opisuję go z perspektywy osoby, która pierwszy raz miała wystąpić przed naprawdę dużą publicznością. Choć myślę, że mój stres był uwarunkowany nie samą ilością osób, która miała wysłuchać mojego wykładu, ale faktu, kim byli uczestnicy konferencji. Po pierwszych 3 wykładach po głowie chodziło mi wyłącznie zdanie „CO JA TU ROBIĘ?! Co ja mogę powiedzieć ludziom, którzy mają tak ogromne doświadczenie, pokłady pasji i zaangażowania, o których ja tylko mogę pomarzyć, a do tego lata (W DZIESIĄTKACH) praktyki zawodowej…” Ale do tego lęku jeszcze wrócę.  Jeśli zaś chodzi o artykuł, wybaczcie mi proszę, jeśli coś pominę lub mój opis wyda Wam się stronniczy/subiektywny (z założenia właśnie taki jest:)).

 

Atmosfera wydarzenia była co najmniej wyjątkowa. Od samego początku z każdej strony widziałam tylko uśmiechy, uściski (nie dłoni – formalne podejście chyba większość uczestników zostawiła w pracy), byłam pod ogromnym wrażeniem, bo sądziłam, że wszyscy się już od dawna znają. Po kilku rozmowach mogłam stwierdzić, że owszem, niektórzy się znali, choć głównie za pośrednictwem nauczycielskich grup internetowych. Sporo osób jednak, tak jak ja, było w tym środowisku nowe, choć nie wyglądało na to by miało to jakiekolwiek znaczenie. Zostałam przyjęta „jak swoja” i muszę przyznać, że to właśnie ta pierwsza poranna kawa i zapoznawanie się zapiszą mi się w pamięci na bardzo długo. W życiu nie widziałam, żeby prawie 200 osób tak szybko się „zintegrowało”, każdy rozmawiał z kilkoma osobami, nie widziałam typowego dla takich sytuacji układu „trzymania się swoich”.

Warto też na samym początku wspomnieć, że przygotowanie konferencji – wybór sali konferencyjnej, catering i obsługa hotelowa- były na najwyższym poziomie. Już to podnosiło rangę wydarzenia i sprawiało, że jako uczestnicy czy wykładowcy, odczuliśmy jak bardzo organizatorzy chcieli nam zapewnić komfortowe warunki do uczenia się i nawiązywania współpracy.

 

Pierwszego dnia konferencji odbywały się wykłady, przeplatane podziękowaniami dla osób propagujących plan daltoński na polskim rynku edukacyjnym. W międzyczasie odbyło się również losowanie nagród dla uczestników. Osobiście, wciąż jestem pod niezwykle pozytywnym wrażeniem po 3 wykładach – tak naprawdę wszystkie wystąpienia, na których byłam wydały mi się rewelacyjne (po moim wystąpieniu musiałam się poddać ponieważ nie udało mi się wygrać walki z migreną. Chwilę po 17 musiałam jechać do apteki, w związku z czym nie udało mi się zobaczyć wszystkich wystąpień praktyków – dyrektorów/nauczycieli przedszkoli i szkół wprowadzających lub pracujących zgodnie z założeniami planu daltońskiego), jednak wspomniane 3 wykłady nie tylko ułożyły mi w głowie (pomogły usystematyzować wiedzę) ale również zwróciły moją uwagę na zjawiska, na które wcześniej nie poświęcałam czasu.

„Neurobox – praktyczny program dla rozwoju kompetencji uczenia się” – Małgorzata Taraszkiewicz

O neurodydaktyce lubię czytać, lubię poznawać nowinki w zakresie efektywnego uczenia się i chętnie spisuję swoje wnioski w postaci scenariuszy zajęć. Tym bardziej zainteresował mnie wykład Pani Małgorzaty, która w bardzo ciekawy sposób opowiadała o najnowszych badaniach, wynikach eksperymentów i ewaluacji projektu, który zorganizowała i poprowadziła w poprzednich latach. Wykład był prowadzony z małymi przerwami na przeprowadzenie krótkich ćwiczeń, tak byśmy praktycznie, poprzez działanie, mogli wykorzystać teorię, którą podzieliła się z nami autorka wystąpienia. Miałam to szczęście, że jako mówca mogłam udać się jako uczestnik na dowolne warsztaty kolejnego dnia konferencji – po wykładzie „Neurobox…”, od razu zdecydowałam się na warsztat Pani Taraszkiewicz.

„Dlaczego w świecie cyfrowym tak ważne są relacje bezpośrednie?” Fundacja dbam o mój zasięg – Maciej Dębski

Od dłuższego czasu starałam się szukać metod na zachowanie równowagi w życiu w dwóch światach: online i offline. Poszukując rozwiązań dla siebie, nawet na chwilę nie zastanowiłam się, jak ciężko musi być znaleźć tę granicę dla dzieci, czy młodzieży z ostatnich pokoleń. Skoro ja, dorosła kobieta, znająca plusy i minusy, wiedząca jakie ryzyko niesie za sobą brak zasad w korzystaniu z narzędzi cyfrowych, osoba, która urodziła się i przez kilkanaście lat żyła bez tych udogodnień, mam czasem problem ze zwykłym odłożeniem telefonu. Zdarzyło mi się złapać na tym, że ponad godzinę po prostu przeglądałam główną stronę Facebooka – bez celu, bez refleksji, bez zrozumienia, po prostu „scrollowałam” i gapiłam się w ekran… I właśnie na te i inne problemy zwrócił moją uwagę Pan Maciej Dębski. W prosty sposób, stosując anegdoty, porównania i odniesienia do własnej rzeczywistości (sytuacje z domu rodzinnego, czy takie które miały miejsce podczas prowadzonych przez niego warsztatów), wytłumaczył słuchaczom, jak ważne jest stawianie granic, pamiętanie o tym, że technologia i świat online to nie jest zło samo w sobie, a tylko brak reguł i umiejętnego korzystania z tych rozwiązań prowadzi do „zatracenia”, wycofania z kontaktów społecznych, braku umiejętności budowania relacji, czy chociażby uwstecznienia umiejętności nabywanych w szkole i w domu (są ludzie, którzy bez kalkulatora czy kalendarza w telefonie nie potrafiliby odpowiedzieć na najbardziej podstawowe pytania).

„Język komunikacji z dzieckiem” – Bożena Będzińska – Wosik

Cały wykład Pani Będzińskiej – Wosik został stworzony jako pogłębienie, uzupełnienie cytatów Janusza Korczaka. To wystąpienie, skojarzyło mi się z ciepłą, mądrą rozmową między dwojgiem uczonych. Tym co mnie ujęło, to zupełnie inna niż u wcześniejszych mówców atmosfera wykładu. Oczarowało mnie to, że autorka przemówienia, wydawała się mówić z takim przejęciem i nadawać taką wagę słowom, że zanotowałam absolutnie wszystko co tylko mi się udało. Rozmowa dotyczyła tego w jaki sposób dzieci postrzegają świat i jak my, dorośli, nauczyciele, możemy się z nimi komunikować aby nie zaprzepaścić ich potencjału, nie naruszyć ich podmiotowości i wspierać w rozwoju i chęci poznawania świata.

Tak jak wspomniałam, jest to moja subiektywna selekcja najciekawszych i najbardziej „otwierających oczy” wykładów:). Zatem jeśli mielibyście okazje uczestniczyć w warsztatach lub wykładach, któregoś z wyżej wymienionych wykładowców- z całą odpowiedzialnością polecam!

 

Po obiedzie miał się odbyć mój wykład. Stres żarł mnie od środka, na szczęście na ratunek przyjechał mój partner i mój przyjaciel, którzy odciągnęli moją uwagę od nadchodzącego wyzwania. Niesamowicie pomogli mi też sami organizatorzy, bez żadnej kokieterii muszę powiedzieć, że nie wiem co Ania i Robert we mnie zobaczyli, ale ich wiara we mnie i w wartość moich doświadczeń jest po prostu niesamowita. Dla mnie, jako dla młodej nauczycielki, osoby z względnie świeżą wiedzą i krótkim stażem pracy (o ile w ogóle tak to można nazwać), ich wsparcie od początku naszej znajomości jest absolutnie bezcenne.

podróże edukacyjne, fiński system edukacyjny, plan daltoński, konferencja edukacyjna,
Podczas mojego wykładu starałam się ukazać w jak wielu szkołach na świecie edukacja opiera się na tych samych filarach, na których stoi plan daltoński.

Robert uprzedził mnie przed rozpoczęciem przemówienia o opóźnieniach i konieczności skrócenia czasu wystąpienia. Ta informacja trochę zachwiała moją pewnością siebie i swojego przygotowania, ale na etapie prac nad prezentacją znalazłam wiele opisów prelegentów różnych konferencji i wspominali, że takie sytuacje są powszechne. Wiedziałam, że będzie taka możliwość dlatego starałam się dostosować do nowych ram. Mimo starań, nie udało mi się w 35 minutowym wystąpieniu zmieścić 45 minutowego. Oprócz tego, że do momentu kiedy w końcu się przedstawiłam, o mało nie umarłam na zawał, nie pamiętam zbyt dużo. Kojarzycie jakieś pytania z egzaminów tuż po ich zakończeniu? Ja mam absolutną pustkę w głowie. Tak samo po wystąpieniach publicznych. Choćby zależało od tego moje życie, nie jestem w stanie określić co dokładnie powiedziałam i w jakie słowa to ubrałam. Wiem tylko, że nie zdążyłam nawet dojść do części odnoście Specjalnych Potrzeb Edukacyjnych, w tym zdolności. Mimo tej amnezji, moje wystąpienie zostało dobrze przyjęte, bo po zakończeniu miałam okazję porozmawiać z paroma uczestniczkami, które chętnie podzieliły się ze mną swoimi wrażeniami. Oprócz tego, kilka dni później dostałam sporo wiadomości prywatnych i ewaluację od organizatorów. Aż 78% uczestników (z 82 osób, które przesłały informację zwrotną organizatorom) oceniło wykład „PODRÓŻE EDUKACYJNE – wnioski z doświadczeń i obserwacji pracy nauczycieli w Finlandii, Holandii, Danii, Indiach i Kolumbii” na, najwyższą możliwą ocenę, 5:).

edukacja, konferencja edukacyjna, plan daltoński, podróże edukacyjne,

Tym co mnie cieszy najbardziej, to fakt, że tak liczna grupa osób zaufała mi i wysłuchała moich historii. Mimo młodego wieku i faktu, że jako jedna z nielicznych nie prezentowałam treści stricte związanych z planem daltońskim (omawiałam bowiem szeroko rozumiany sojusz metod – określenie coraz częściej stosowane dzięki Pani Ewie Morzyszek – Banaszczyk) zyskałam uwagę uczestników i zachęciłam do spróbowania czegoś nowego/innego.

pedagogika porównawcza, kształcenie nauczycieli, konferencja edukacyjna, plan daltoński, podróże edukacyjne,
Chwilę przed wystąpieniem. Dla tych, którzy się zastanawiają – miałam na sobie tradycyjny strój indyjski, Sari :). W ten sposób zachowałam spójność z treścią wystąpienia oraz pokazałam moje podejście do życia i edukacji – wyborów dokonuję ze wszelkich możliwych opcji, nie tylko tych proponowanych przez dane środowisko czy społeczność.

Tego dnia, po przyjęciu końskiej dawki leków na migrenę i krótkiej drzemce spotkałam się jeszcze raz z organizatorami i wykładowcami. W jeszcze bardziej przyjaznej atmosferze i już bez stresu przeprowadziłam kilka naprawdę budujących dyskusji na temat edukacji i zmian jakie w niej zachodzą (niekoniecznie chodziło o deformę).

Następnego dnia uczestnicy mieli do wyboru (którego dokonali wcześniej za pośrednictwem platformy internetowej) warsztaty odbywające się w Szkole Podstawowej Nr 137 w Łodzi lub Przedszkolu daltońskim nr 152 w Łodzi.

Sama, jak wspomniałam wcześniej, w porannym cyklu wybrałam się na warsztaty Pani Taraszkiewicz, z kolei w drugim cyklu, to ja prowadziłam warsztat z zakresu budowania relacji w zróżnicowanej grupie. Zajęcia prowadzone przez autorkę „Neurobox” kolejny raz były ciekawe, praktyczne i pozwalające na pogłębienie wiedzy z neurodydatkyki. Przez ponad godzinę wypróbowałyśmy kilkanaście ćwiczeń wpływających na podnoszenie efektywności uczenia się oraz wpływające na warunki procesu uczenia się. Rozmawiałyśmy o wpływie światła, temperatury i innych czynników, zarówno zewnętrznych jak i wewnętrznych na rozumienie, przyswajanie wiedzy i zapamiętywanie. W efekcie wyszyłyśmy bogatsze o wiele metod i technik dzięki którym, możemy usprawniać aktywności związane z nabywaniem nowych kompetencji przez naszych uczniów (i przez nas samych!).

 

Nie będę w dzisiejszym wpisie mówić za dużo o moich warsztatach, bowiem sprawozdanie już jest przydługie, a ja wierzę, że znajdę czas, by zająć się tym tematem oddzielnie, poświęcając na opis ćwiczeń pomagających budować relacje tyle miejsca, ile powinnam.

warsztaty dla nauczycieli, konferencja edukacyjna, kształcenie nauczycieli, plan daltoński, inteligencja emocjonalna, budowanie wspólnoty, relacje w edukacji, wspólnota nauczycielska,
Podczas warsztatów podzieliłam się z nauczycielami listą metod przydatnych w procesie budowania więzi z uczniami i między uczniami.

Podsumowując moje uczestnictwo w tegorocznej edycji ogólnopolskiej konferencji „Daltońskie inspiracje”, cieszę się, że mogłam tam być. To były dwa dni, w fantastycznej, stymulującej dla rozwoju atmosferze, przepełnionej wiedzą i praktycznym działaniem, czasem na nawiązywanie współpracy, dyskusje i refleksje. Wyjechałam z Łodzi z zaspokojonymi potrzebami bezpieczeństwa, przynależności, samorealizacji i uznania (z fizjologicznymi trochę mniej, bo mieszanka stresu i ekscytacji nie dała mi spać przez dwa dni;)). Poznałam wiele inspirujących postaci: działaczy, eduzmieniaczy, bohaterów. Tym właśnie są dla mnie ludzie, którzy mimo codziennej walki z oporami, nadmiarem obowiązków, płynącą zewsząd krytyką, malkontenctwem, marazmem i zasiedzeniem, wciąż utrzymują w sobie wysoki poziom zaangażowania, pasji i potrzeby zmian. Oddolnie, małymi krokami zmieniają świat zaczynając od swoich uczniów.

Już na sam koniec, chciałabym podziękować Robertowi i Ani Sowińskim – za zaproszenie, za wsparcie, za wiarę, za niesamowitą atmosferę współpracy, za poczucie humoru Ani i jej wspaniałe podejście do drugiego człowieka, a już tak najbardziej, chciałabym podziękować za cudowną społeczność jaką tworzą swoją ciężką pracą.

plan daltoński, konferencja edukacyjna, kształcenie nauczycieli, współpraca nauczycielska,
Zdjęcie na zakończenie konferencji: z Anną Sowińską, Małgorzatą Taraszkiewicz i Robertem Sowińskim.