XXV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży – refleksje nauczycielki

0
269
Nie znam tych młodych ludzi, a mimo to czuję dumę gdy ich słucham.
Czuję też ich złość, frustrację, widzę poprzez mowę ciała, jak bardzo ich deforma dotknęła i jak bardzo odczuwają i będą odczuwali jej skutki.
Zawsze byłam niesamowicie dumna, że jestem Polką. Z uśmiechem opowiadałam o historii, tradycjach, o naszej kulturze. Znałam swoją wartość jako reprezentantki naszego kraju, nie zgadzałam się na marginalizację, żarty oparte na naprawdę negatywnych stereotypach, umniejszanie znaczenia naszych bohaterów narodowych. Z pełną odpowiedzialnością za to jak wiele znaczy jednostka w postrzeganiu całości, starałam się pokazywać w jak najlepszym świetle, studiując poza granicami, zawsze przestrzegałam reguł, osiągałam najlepsze możliwe wyniki. Chciałam udowodnić tym, którzy bezrefleksyjnie mnie obrażali ze względu na kraj pochodzenia, że Polacy są ambitni, ciężko pracują, potrafią walczyć o swoje.
Ostatnie 3 lata to dla mnie naprawdę trudny czas. Jako patriotka, nie chciałam mówić o moim kraju źle. Broniłam pewnych sytuacji i próbowałam uświadamiać moich znajomych, czy osoby, które zadawały mi pytania na temat sytuacji w kraju, że nie wszyscy jesteśmy ograniczeni, skorumpowani, pazerni, zaślepieni przez nienawiść i ignorancję. W obliczu coraz większych, zmierzających w naprawdę złym kierunku zmian jestem sfrustrowana, bezsilna. Czuję realny ból czytając o wyborach jakie podejmuje większa część społeczeństwa. Bez grama przesady boję się tego co jeszcze może zostać zniszczone, zniesławione, udaremnione.
Dlatego właśnie czuję dumę, gdy widzę, że młodzi ludzie nie dają się mamić. Nie milczą w obliczu kryzysu. Są mądrzy, inteligentni, przygotowani, analityczni i krytyczni.
Trzymam za nich kciuki. Ja również nigdy nie będę milczeć.
W poniższym linku znajdziecie playlistę Youtube z innymi wystąpieniami podczas XXV sesji Sejmu Dzieci i Młodzieży: